PROGRAM II EDYCJI FESTIWALU BĘDZIE DOSTĘPNY W MAJU.
ZAPRASZAMY DO ZOBACZENIA MIEJSC UDOSTĘPNIANYCH PODCZAS I EDYCJI.
Mieszkanie z pracownią Beaty Stankiewicz
Rze3 - krakowski salon vintage w kamienicy arch. R. Bandurskiego
LUKsfery - pracownie rzeźbiarskie w dawnych stołówkach kolejarskich
Pracownia rzeźbiarska prof. J. Dousa i Jolanty Darowskiej - Dousa
Mieszkanie Kasi Pilitowskiej
Mieszkanie projektantki wnętrz Magdy Milejskiej
Dom Bettiny Bereś
Pracownia rzeźbiarska prof. Mariana Koniecznego
JEJU
Pracownia rzeźbiarska prof. J. Sękowskiego
rarrow larrow
Mieszkanie z pracownią Beaty Stankiewicz
Mieszkanie Beaty i Piotra Stankiewiczów znajduje się na ostatnim piętrze jednej ze średniowiecznych kamienic usytuowanych przy ulicy Poselskiej, nieopodal Rynku. W XVI wieku znajdowała się tu królewska apteka Zygmunta II Augusta. Jednak i współcześnie miejsce jest istotne dla historii miasta. W latach 2005 - 2011 lokal pełnił funkcję galerii znanej jako Mieszkanie 23. W czasie jej funkcjonowania odbyły się tam trzydzieści trzy wystawy.

Mieszkanie nadal pozostaje w ścisłym związku ze sztuką za sprawą obrazów tworzonych przez właścicielkę. Powstają one w pracowni, będącej częścią lokalu. Wystrój wnętrza podporządkowany jest twórczości artystki - zmienia się on tak, by pasować do dzieł, nad którymi uprzednio pracowała. Jednym, z odkrytych podczas remontu skarbów, jest drewniana podłoga, przez długi czas zasłonięta pilśniowymi płytami. Zdobi ją dziś oryginalny, choć naznaczony duchem czasu, kaukaski dywan, przekazywany w rodzinie od kilku pokoleń.

Mieszkanie pełne jest oryginalnych mebli i dodatków, które wraz ze wspomnianymi obrazami tworzą wyjątkową kompozycję. Dopełnienie do wystroju wnętrza stanowią widoki - z części okien widać wieże Bazyliki Mariackiej i pobliskie kamienice.
Fot. Jacek Smoter
Rze3 - krakowski salon vintage w kamienicy arch. R. Bandurskiego
Roman Bandurski, architekt i uczeń Teodora Talowskiego, rozpoczął budowę kamienicy przy ul. Barskiej 30 w 1907 roku. Prawdopodobnie została zaprojektowana na zlecenie rodziny Noelów. Dobrze zaplanowana przestrzeń została wielokrotnie przebudowana i współcześnie stanowi zbiór zagadek. Możemy się jedynie domyślać, jakie funkcje pełniły poszczególne pomieszczenia.

Po kamienicy oprowadzą nas właściciele showroomu Rze3 z vintage designem, który mieści się w jednym z mieszkań na parterze. Ewelina i Kuba odszukują meble z lat 60. i 70. XX w. oraz inne retro elementy wystroju wnętrz, przeprowadzają renowację i dają im nowe życie. Ponadto organizują spotkania z osobami zajmującymi się sztuką użytkową i kolekcjonerstwem. Podczas zwiedzania możemy usłyszeć historie odnalezionych przedmiotów, a także opowieści o tajemniczym pęknięciu w ścianie kamienicy, czy zabójstwie rodem z Dostojewskiego.
LUKsfery - pracownie rzeźbiarskie w dawnych stołówkach kolejarskich
W pobliżu Dworca Głównego w Krakowie, przy ulicy Lubicz znajduje się budynek, który w latach 70. i 80. poprzedniego wieku stanowił kuchnię pracowniczą dla kolejarzy. Końcówka lat 90. zaowocowała zaadaptowaniem nieużywanych już sal na potrzeby artystów. Dziś powstają tutaj statuetki, rzeźby, kielichy i monstrancje, fragmenty zbroi. Odnawia się tu artefakty archeologiczne, wypala ceramikę. W pracowniach działali twórcy z Polski, Danii, Hiszpanii - głównie studenci rozpoczynający przygodę ze sztuką. Zmieniają się osoby, zmienia się charakter wnętrza. Nigdy jednak nie brakuje tu utalentowanych ludzi, którym stary budynek zawdzięcza atmosferę i niebanalną przestrzeń.

W tajniki pracy rzeźbiarzy i ich miejsc pracy wprowadzi was Kaja Sawicka, absolwentka ASP, która tworzy w jednej z pracowni. Zaprezentowane będą trzy pracownie: "Form Studio" Marka Stankiewicza, Konrada Buciora, Kai Sawickiej oraz Wacława Ganewa i Jakuba Maciąga.
Fot. Jacek Smoter
Pracownia rzeźbiarska prof. J. Dousa i Jolanty Darowskiej - Dousa
W latach siedemdziesiątych na działce po dawnej fabryce musztardy przy ul. Emaus 20 wspólnymi siłami, własnymi środkami i w czynie społecznym wzniesiono budynek, który stał się jedną z głównych enklaw artystycznych miasta. Inicjatorami tego pomysłu było dziesięciu artystów rzeźbiarzy, dla których brakowało przestrzeni w pracowniach na Kazimierzu. Artystami tymi byli: W. Kućma, J. Siek, S. Plęskowski, A. Hajdecki, J. Sękowski, K. Kędzierski, J. Nowakowski, B. Gabryś, A. Porczak, J. Marek, S. Borzęcki i T. Szpunar. Projekt Janiny Zgrzebnickiej wyróżniają ukośne, wielkie okna, jedne z pierwszych takich w Krakowie i surowa, prosta forma rodem z Bauhausu.

Właścicielami jednej z pracowni, które udostępnimy na czas festiwalu, jest małżeństwo artystów – Stefana Dousy i Jolanty Darowskiej-Dousy. Tworzą tutaj od lat. Tutaj także magazynują swoje projekty, szkice i materiały. Wszystkie te sprzęty nieustannie zmieniają przestrzeń, budując niepowtarzalną atmosferę sprzyjającą pracy twórczej.

Jolanta Darowska-Dousa jest artystką i pedagożką pracującą z tkaninami. Maluje na jedwabiu, tworzy witraże oraz małe formy rzeźbiarskie.

Stefan Dousa to artysta rzeźbiarz, profesor oraz wykładowca na Politechnice Krakowskiej. Zajmuje się głównie rzeźbą monumentalną i medalierstwem. Jest twórcą wielu dzieł znajdujących się w przestrzeni miasta, np. Głazu Papieskiego na krakowskich Błoniach. Profesor będzie także przewodnikiem po obydwu wnętrzach, opowiadając o swojej pracy, a także przybliży twórczość żony. Zdradzi historię znajdujących się w pracowniach rzeźb, modeli oraz wizualizacji.
Fot. Olga Kozicka
Mieszkanie Kasi Pilitowskiej
Mieszkanie znajduje się w kamienicy na Kazimierzu, nieopodal Hummusiji Amamamusi, gdzie Kasia Pilitowska oferuje hummus w najróżniejszych smakach, oraz baru śniadaniowego Ranny Ptaszek, którego jest współwłaścicielką.

Serce mieszkania stanowi kilkudziesięciometrowa kuchnio-jadalnia, której niebieska ściana ozdobiona białymi wzorami naniesionymi za pomocą popularnych niegdyś wałków nadaje wnętrzu charakter. W sypialni znajdziemy ślady designu końca lat pięćdziesiątych i początku sześćdziesiątych - dwubarwną lampę z gazetownikiem, czy cepeliowski dywanik. W pomieszczeniu ukryte są prawdziwe skarby - przetwory, wykorzystywane potem w Hummusiji.

Kasia uwielbia wyszukiwać stare przedmioty, których walory estetyczne są często niedostrzegane. W korytarzu wisi lampa uliczna odzyskana podczas zmiany oświetlenia na Kazimierzu. Szczególną uwagę warto zwrócić na liczne detale: kolorowe kilimy czy ceramikę z minionej epoki. Wnętrze jest swego rodzaju osobistą kunstkamerą Kasi, a z każdym przedmiotem wiążą się historie, które można będzie usłyszeć podczas odwiedzin.
Fot. Ada/Hygge-blog.com
Mieszkanie projektantki wnętrz Magdy Milejskiej
Położone na poddaszu jednej z kamienic na Salwatorze mieszkanie zaprojektowane zostało przez samą właścicielkę.

Skandynawskie wnętrza to wykorzystanie naturalnych materiałów, prostota i funkcjonalność, a Magda przekłada ten styl na lokalny język, łącząc charakterystyczne dla poddasza kamienicy spadzisty dach, ceglane ściany i drewniane konstrukcje z modernistycznymi elementami. Mieszkanie nie jest kopią wnętrz ze szwedzkich czasopism, lecz artystyczną wariacją, układanką różnorodnych elementów - począwszy od mebli z Ikei i krzeseł z Vitry, a skończywszy na świątecznej zastawie babci, szafce dentystycznej ze starego gabinetu mamy czy ogromnym, drewnianym i popękanym stole.

Wizyta u Magdy będzie okazją do wysłuchania historii o budowie jej wymarzonego mieszkania z dzieciństwa, wyborze drogi projektanta oraz inspiracjach czerpanych ze Skandynawii i filozofii tworzenia wnętrz funkcjonalnych.
Fot. Odwzorowanie
Dom Bettiny Bereś i Jerzego Hanuska
Dom Bettiny Bereś, artystki, malarki oraz Jerzego Hanuska, filozofa i krytyka sztuki, to przestrzeń wypełniona sztuką, którą gospodarze chcą się dzielić z innymi. W 2013 roku założyli Fundację Marii Pinińskiej-Bereś i Jerzego Beresia. Artystka prowadzi, chyba jedyną w świecie, Wypożyczalnię obrazów.

Dom, który był prezentem ślubnym od pradziadka Bettiny, to przedwojenny budynek, w którym właściciele postanowili zachować jak najwięcej z jego oryginalnego charakteru. Zdecydowali się pozostawić schody wyłożone lastryko, a na ich wzór wykonać parapety, stół, a nawet kuchenne blaty. Proste, naturalne wnętrze dopełniają wiszące na ścianach obrazy, a także rzeźby.

Twórczość towarzyszyła Bettinie od zawsze, za sprawą rodziców, Marii Pinińskiej-Bereś i Jerzego Beresia, rzeźbiarzy i performerów, którzy byli całe swoje życie zaangażowani w sztukę.

Historie związane z domem oraz jego mieszkańcami usłyszymy podczas wizyty w sobotę, 13 maja.
Fot. Olga Kozicka
Pracownia rzeźbiarska prof. Mariana Koniecznego
Przy jednej z urokliwych alejek na Salwatorze kryje się największa pracownia rzeźbiarska w Krakowie należąca do profesora Mariana Koniecznego.

Wewnątrz obok króla Przemysła II stoi ciut mniejszy Marszałek i dziesiątki rzeźb. Huk szlifierek, tony pyłu i prace uczniów przychodzących tu na warsztaty sprawiają, że to miejsce wciąż żyje.

To tu powstał Lenin z Nowej Huty! – krzyczą nagłówki gazet. I rzeczywiście w pracowni na Salwatorze stworzono jego podobiznę. Jednak to nie Lenina prof. Marian Konieczny uważa za swoje największe dzieło. Zdaniem artysty wódz miał za dużą głowę.

Oprócz odwiedzin w galerii warto zatrzymać się na dłużej w ogrodzie. Na zboczu, pod domem, w którym profesor mieszka od lat 70. XX w., znika monumentalność i rozmach, a pojawia się intymność. Wśród kwitnących krzewów i drewnianych ławek znajduje się wiele bardzo osobistych prac artysty: “Dedal i Ikar” czy “Macierzyństwo”. W tym rodzinnym zakątku zobaczymy także autoportret i wizerunki członków rodu.
Fot. Jacek Smoter
JEJU
Historia sklepu jest tak samo niezwykła, jak jego wystrój. Nazwa nawiązuje do południowokoreańskiej wyspy. Architektki, Roksana i Mania, poznały się podczas stażu w jednym z krakowskich biur projektowych. Po jego zakończeniu wyjechały w podróż do Azji. W drodze powrotnej postanowiły stworzyć w Krakowie miejsce, gdzie koreańskie kosmetyki będą równie łatwo dostępne.

Jeju to nie tylko sklep, ale także przestrzeń spotkań, w której można podzielić się uwagami na temat pielęgnacji ciała.

Każdy element wyposażenia wnętrza - od białego stołu na środku, po różowe i szmaragdowo-zielone ściany, czy zaprojektowane przez właścicielki półki - został przemyślany. Nic nie jest tutaj przypadkowe. Wystrój dopełnia różowy neon z nazwą sklepu, który zachęca przechodniów do wizyty.
Fot. Studio PION
Pracownia rzeźbiarska prof. J. Sękowskiego przy ul. Emaus
W latach siedemdziesiątych na działce po dawnej fabryce musztardy przy ul. Emaus 20 wspólnymi siłami, własnymi środkami i w czynie społecznym wzniesiono budynek, który stał się jedną z głównych enklaw artystycznych miasta. Inicjatorami tego pomysłu było dziesięciu artystów rzeźbiarzy, dla których brakowało przestrzeni w pracowniach na Kazimierzu. Artystami tymi byli: W. Kućma, J. Siek, S. Plęskowski, A. Hajdecki, J. Sękowski, K. Kędzierski, J. Nowakowski, B. Gabryś, A. Porczak, J. Marek, S. Borzęcki i T. Szpunar. Projekt Janiny Zgrzebnickiej wyróżniają ukośne, wielkie okna, jedne z pierwszych takich w Krakowie i surowa, prosta forma rodem z Bauhausu. Jednym z artystów tworzących w tym miejscu jest profesor Józef Sękowski. Wyjątkową atmosferę tego wnętrza tworzy przede wszystkim pasja i otwartość gospodarza. Niezwykły klimat pracowni podkreślają dodatkowo: wszechobecny pył z ciętego tworzywa, zapach juty i spawanego metalu oraz widok na Rudawę.

Kto zdecyduje się odwiedzić artystę będzie mógł posłuchać m.in. historii rzeźby, która przywracała dziewictwo, czy dzieła "Dyskoteka w Watykanie" oraz opowieści o pielgrzymach nocujących na dachu pracowni. To tylko przedsmak tego, co usłyszymy i zobaczymy w pracowni, wszak profesorowi Sękowskiemu anegdot nie brakuje.
Fot. Jacek Smoter